Kultura Rozwiązywania Konfliktów - Relacja z Paryskiego Konkursu Mediacyjnego.

fot. dafalias/sxc.hu

Relacja z Paryża

W Paryżu odbył się, jak co roku największy na świecie konkurs mediacji gospodarczych. Jest on organizowany przez Międzynarodową Izbę Handlu w Paryżu (ICC). W tegorocznej edycji konkursu ICC wzięło udział 66 drużyn z 48 krajów. Wśród uczestników byli też Polacy, którzy pierwszy raz w historii przeszli do ćwierćfinału. Nasz kraj reprezentowali Karolina Alama - Osmólska oraz Anna Rak i Jakub Barański.

Współpraca o zasięgu globalnym
Międzynarodowa Izba Handlu w Paryżu istnieje od 1919 r. Swoimi działaniami promuje rozwijanie współpracy gospodarczej o zasięgu globalnym. Głównym celem organizowanego konkursu jest szerzenie pokojowej kultury prowadzenia biznesu oraz wspieranie edukacji w zakresie mediacyjnego sposobu rozwiązywania konfliktów.

Pani Karolina Alama - Osmólska odpowiedziała na kilka pytań na temat tego wyjątkowego wydarzenia.

Dlaczego warto przystąpić do paryskiego konkursu?
Nigdzie indziej w czasie studiów nie zdobędzie się więcej umiejętności istotnych dla przyszłej praktyki w rozwiązywaniu konfliktów, po prostu! To nie jest sucha wiedza z kodeksów. Pracodawcy w dzisiejszych czasach cenią umiejętności praktyczne, komunikatywność, pilnowanie interesów klienta – a tego właśnie nauczył mnie ten konkurs. Dodatkowo, otworzył mi oczy na wiele ważnych kwestii, np. na to, że Polacy nie powinni mieć żadnych kompleksów w starciu z innymi nacjami z całego świata, bo jak widać nie odstajemy, a wręcz jesteśmy w czołówce!

Czy alternatywne sposoby rozwiązywania sporów mogą być przyszłością prawników?
Przygotowania i konkurs uświadomiły mi, co chciałabym robić, będąc prawnikiem. Teraz już jestem pewna, że zajmę się rozwiązywaniem sporów oraz alternatywnymi metodami pozasądowymi (ADR) w praktyce, a także w teorii. Nie od dziś wiadomo, że soft skills (umiejętności miękkie) i ADR to przyszłość prawników na konkurencyjnym rynku. Konkurs ten utwierdził mnie, że warto odważnie pójść tą drogą i zaangażować się w działalność w tym zakresie. Jest to dziedzina, w której w Polsce wiele jest nadal przed nami, a myślę, że warto działać tam, gdzie aktywność jest aktualnie potrzebna i pożądana.

Jak przebiegała rekrutacja?
Rekrutacja polegała na przeprowadzeniu sesji mediacyjnej w języku angielskim na podstawie scenariuszy spraw konkursowych z poprzednich lat. Chętni do zakwalifikowania się do drużyny mieli więc do wykonania zadanie identyczne z tym, co spotkałoby ich podczas konkursu w Paryżu. Po zakwalifikowaniu, przez blisko cztery miesiące przygotowywaliśmy się naprawdę intensywnie. Systematycznie poszerzaliśmy wiedzę teoretyczną i doskonaliliśmy umiejętności praktyczne.

Dlaczego warto uczestniczyć w paryskim konkursie?
Konkurs jest doskonałą okazją do zbudowania umiejętności, które będzie się wykorzystywać przez resztę życia i kariery. Serio! Każdy z nas negocjuje i mediuje, nawet z panią w sklepie czy z kolegami z wydziału. Konkurs jest wydarzeniem wyjątkowym na skalę światową, największym i najbardziej prestiżowym w swojej klasie. Podczas sześciu dni konkursu, studenci z całego świata mają okazję poznać najwybitniejszych przedstawicieli świata pozasądowych metod rozwiązywania konfliktów: mediatorów, prawników, sędziów, a także osoby z branży pozaprawnej, kktóre są przecież także ważną częścią społeczności ADR.

Jak przebiega konkurs? Czego należało się spodziewać?
Konkurs składa się z dwóch części:

  • pisemnej (plany mediacyjne) oraz
  • ustnej (symulacje mediacji).

Część pisemna opiera się na opracowaniu planów mediacyjnych dla scenariuszy, przesłanych zespołom przez organizatora, około dwa miesiące przed datą konkursu.
Drużyny powinny na dwóch stronach zawrzeć zarys strategii negocjacyjnej (mediation plan), w tym opis podziału ról w zespole (rola prawnika oraz klienta).
Muszą opisać BATNA (the best alternative to negotiated agreement) oraz WATNA (the worst alternative to negotiated agreement) oraz interesy obu stron.
Plany mediacyjne przesyłane są przed konkursem do organizatora, a punkty za nie przyznane dolicza się do ogólnej punktacji konkursowej.

Jakie emocje towarzyszą zmaganiom podczas konkursowych zadań?
Wydarzeniu towarzyszy niesamowita dawka adrenaliny. I ta adrenalina właśnie stanowi bodziec do działania, do kreatywnego myślenia. Najważniejsze to jechać z poczuciem, że jest się przygotowanym najlepiej, jak to było możliwe – wtedy nie trzeba się niczego bać, ale spróbować pokazać swoje najlepsze umiejętności i dobrze się bawić. Warto, bo przede wszystkim można poznać siebie i swoje możliwości na dodatek w warunkach ekstremalnych! Czasem nie ma nawet czasu na spanie czy jedzenie! Ale właściwie nikt się tym nie przejmuje.

Jak Pani ocenia inne drużyny i ich kulturę negocjacyjną? Czy coś Panią zaskoczyło?
Tak! Wiele rzeczy! Nietypowa była na pewno propozycja jednego z mediatorów, aby rozpocząć sesję mediacyjną minutą wyciszenia. Cisza przed dyskusją miała służyć zebraniu myśli, ale też uspokojeniu emocji i uświadomieniu obu stronom, że niezależnie od przedmiotu sporu, celem jest jego rozwiązanie poprzez realizację celów i interesów, które przecież mogą okazać się być po części wspólne. Swoją drogą cała sesja była bardzo ciekawym doświadczeniem, a kontakt z mediatorem prowadzącym sesje utrzymuję do dziś. Warto zatem postrzegać konkurs w Paryżu nie tylko jako chwilową przygodę, ale także jako szansę na nawiązanie naprawdę dobrych, wartościowych kontaktów i relacji, które pozostaną z nami na dłużej.

Gratulujemy całej trzyosobowej drużynie sukcesu odniesionego w paryskim konkursie mediacyjnym!

Zespół Strefa Mediacji


Źródła

Karolina Alama - Osmólska, doktorantka w Katedrze Państwa i Prawa Instytutu Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk. Magister zarządzania UW oraz master of economics and finance University of Skövde w Szwecji, gdzie studiowała również komunikację międzykulturową oraz filozofię.
mindmine.eu

Autor

Urszula Winiarska

Pomysłodawca, Założyciel i Redaktor Serwisu StrefaMediacji.pl, Mediator, Wiceprezes Stowarzyszenia Strefa Mediacji